relacjezeventow,

Jak zrobić własną czekoladę? Tajniki temperowania czekolady + Prosty przepis na praliny.

20:08 Melodylaniella 17 Comments

1 jak zrobić własną czekoladę jak powstaje tabliczka czekolady manufaktura czekolady warszawa łódź warsztaty piotrkowska 217 jak zrobić własne praliny temperowanie

Aloha chłopcy i dziewczęta!

Czekolada — nie znam chyba osoby, która nie uwielbiałaby tej słodkości. Wyrób z kakaowca o dość gorzkim posmaku zyskał sobie fanów na całym świecie. Czy jednak produkty, które kupujemy na co dzień ze sklepowych półek, mają wiele wspólnego z prawdziwą czekoladą? Jak wygląda proces powstawania czekolady oraz czy można przygotować ją samemu? Odpowiedzi na wszystkie te pytania uzyskałam podczas Warsztatów w łódzkiej Manufakturze Czekolady, w której razem z innymi blogerkami, spotkałam się w ramach spotkania Spotkajmy się w Łodzi III — o którym pisałam już wcześniej tutaj.


Jak powstaje czekolada?

Zanim czekolada przybierze formę słodkiej tabliczki, przechodzi bardzo długi proces obróbki. Najpierw — jako ziarno kakaowca, później jako masa czekoladowa. Swoją ostateczną formę przybiera w ostatnim etapie, którego razem z innymi dziewczynami doświadczyć mogłam podczas warsztatów. Najważniejszą umiejętnością zdobytą podczas spotkania, była umiejętność poprawnego temperowania czekolady. Proces ten polega na zahartowaniu części płynnej czekolady na granitowym, zimnym blacie. Nie jest to nic trudnego, ale bez wcześniejszego pokazu oraz dokładnego wytłumaczenia co należy obserwować, aby przerwać ten etap w odpowiednim momencie, chyba by się nie udało! Na szczęście wszystkie dziewczyny idealnie wykonały tę czynność! Dzięki temu czekolady po wyjęciu z foremek cudownie błyszczały, a przy przełamywaniu wydawały charakterystyczny dźwięk. Zanim jednak tabliczki zostały podzielone na tafelki, należało je udekorować i tutaj wszystkie uczestniczki spotkania (a także dzieci, niektórych z nich) miały prawdziwe pole do popisu! W Manufakturze Czekolady nie ma bowiem ograniczeń. Mnóstwo różnych składników, które miałyśmy do dyspozycji, pozwoliło na stworzenie indywidualnych czekolad, tak by zachwyciły podniebienia każdej z nas!


Prosty przepis na praliny

Czekolada, śmietana kremówka, miód, masło i opcjonalnie odrobina alkoholu — tylko tyle potrzeba nam do powstania przepysznych pralin. Sekret tkwi jednak w chłodzeniu powstałej masy — po dokładnym wymieszaniu należy pozostawić ją nawet na kilkanaście godzin. My na szczęście nie musiałyśmy tyle czekać — gotowe kawałki masy otrzymaliśmy w stanie idealnym do użycia. Każda z nas musiała formować zatem kształty pralin, które następnie oblewałyśmy czekoladą i obsypywały dodatkami. I o tyle o ile oblewanie i obsypywanie to prawdziwa bułka z masłem, to uformowanie nadzienia w idealne kulki — graniczy niemal z cudem! (A podobno ktoś z tej masy wykonywał aniołki!)


Od ziarenka, do słodkiej tabliczki.

Kiedy czekolada studziła się w formach, a praliny zastygały na blatach — my nadal nie próżnowałyśmy! Prowadząca warsztaty omówiła szczegółowo wszystkie etapy, jakie ziarno kakaowca musi przejść, aby stać się czekoladą. Poznałyśmy również smaki różnych rodzajów czekolad, obejrzały prawdziwe drzewko i owoc kakaowca, a nawet spróbowały przepysznej pitnej czekolady, a wszystko to po to, by potem zdobyć kolejną umiejętność — pakowania wyprodukowanych własnoręcznie słodkości!
Każda pralinka trafiła w osobną papilotkę, a następnie zapakowane w folię i schowane w pięknym kartonowym pudełku, zaklejonym ozdobną naklejką. Czekolady zaś opakowane w folię otrzymały przecudowne kolorowe kartonowe opakowania, które także same musiałyśmy złożyć! Na koniec natomiast każdy uczestnik warsztatów otrzymał prawdziwy Certyfikat Młodszego Czekoladnika!


Warsztaty w Manufakturze Czekolady — idealny prezent dla dzieci i dorosłych!

Zarówno przy produkcji słodyczy, jak i ich pakowaniu było mnóstwo zabawy. Nikt chyba nie powie, że bezkarne ubrudzenie siebie i wszystkiego, co wokół - czekoladą nie jest przyjemne! Podczas warsztatów wszyscy — niezależnie od wieku staliśmy się dziećmi i jest to najlepszy dowód na to, że wizytę w tym miejscu powinien zaliczyć każdy! Szczegóły dotyczące Warsztatów, które prowadzone są w Manufakturze Czekolady w Łodzi, a także w Warszawie możecie znaleźć tutaj.

Ja natomiast zostawiam Was z pyszną fotorelacją, za którą bardzo dziękuję Jakubowi Placzyńskiemu.
Zdjęcia Kuby znajdziecie także tutaj oraz na jego facebooku.

2 jak zrobić własną czekoladę jak powstaje tabliczka czekolady manufaktura czekolady warszawa łódź warsztaty  jak zrobić własne praliny temperowanie czekolady

3 warsztaty robienia czekoladowych słodkości manufaktura czekolady warsztaty tabliczek pralin jak zrobić narzędzia z czekolady

4 jak zrobić własną czekoladę jak powstaje tabliczka czekolady manufaktura czekolady warszawa łódź warsztaty piotrkowska 217 jak zrobić własne praliny temperowanie

5 jak zrobić własną czekoladę jak powstaje tabliczka czekolady manufaktura czekolady warszawa łódź warsztaty  jak zrobić własne praliny temperowanie czekolady

6 warsztaty robienia czekoladowych słodkości manufaktura czekolady warsztaty tabliczek pralin jak zrobić narzędzia z czekolady

7 jak zrobić własną czekoladę jak powstaje tabliczka czekolady manufaktura czekolady warszawa łódź warsztaty piotrkowska 217 jak zrobić własne praliny temperowanie

8 jak zrobić własną czekoladę jak powstaje tabliczka czekolady manufaktura czekolady warszawa łódź warsztaty  jak zrobić własne praliny temperowanie czekolady

9 warsztaty robienia czekoladowych słodkości manufaktura czekolady warsztaty tabliczek pralin jak zrobić narzędzia z czekolady

10 jak zrobić własną czekoladę jak powstaje tabliczka czekolady manufaktura czekolady warszawa łódź warsztaty piotrkowska 217 jak zrobić własne praliny temperowanie

11 jak zrobić własną czekoladę jak powstaje tabliczka czekolady manufaktura czekolady warszawa łódź warsztaty  jak zrobić własne praliny temperowanie czekolady

12 warsztaty robienia czekoladowych słodkości manufaktura czekolady warsztaty tabliczek pralin jak zrobić narzędzia z czekolady

13 jak zrobić własną czekoladę jak powstaje tabliczka czekolady manufaktura czekolady warszawa łódź warsztaty piotrkowska 217 jak zrobić własne praliny temperowanie

14 jak zrobić własną czekoladę jak powstaje tabliczka czekolady manufaktura czekolady warszawa łódź warsztaty  jak zrobić własne praliny temperowanie czekolady

15 warsztaty robienia czekoladowych słodkości manufaktura czekolady warsztaty tabliczek pralin jak zrobić narzędzia z czekolady

16 jak zrobić własną czekoladę jak powstaje tabliczka czekolady manufaktura czekolady warszawa łódź warsztaty piotrkowska 217 jak zrobić własne praliny temperowanie

17 warsztaty robienia czekoladowych słodkości manufaktura czekolady warsztaty tabliczek pralin jak zrobić narzędzia z czekolady

18 warsztaty robienia czekoladowych słodkości manufaktura czekolady warsztaty tabliczek pralin jak zrobić narzędzia z czekolady

19 jak zrobić własną czekoladę jak powstaje tabliczka czekolady manufaktura czekolady warszawa łódź warsztaty piotrkowska 217 jak zrobić własne praliny temperowanie

20 warsztaty robienia czekoladowych słodkości manufaktura czekolady warsztaty tabliczek pralin jak zrobić narzędzia z czekolady

21 relacja spotkanie blogerek w manufakturze czekolady łodzkie blogerki lifestyle pomysł na prezent świąteczny dla dorosłych i dla dzieci

22 warsztaty pralin warsztaty czekolady pomysł na prezent jak wyglądają warsztaty manufaktura czekolady piotrkowska 217 łódź

23 relacja spotkanie blogerek w manufakturze czekolady łodzkie blogerki lifestyle pomysł na prezent świąteczny dla dorosłych i dla dzieci

24 warsztaty pralin warsztaty czekolady pomysł na prezent jak wyglądają warsztaty manufaktura czekolady piotrkowska 217 łódź

25 relacja spotkanie blogerek w manufakturze czekolady łodzkie blogerki lifestyle pomysł na prezent świąteczny dla dorosłych i dla dzieci

26 relacja spotkanie blogerek w manufakturze czekolady łodzkie blogerki lifestyle pomysł na prezent świąteczny dla dorosłych i dla dzieci

27 relacja spotkanie blogerek w manufakturze czekolady łodzkie blogerki lifestyle pomysł na prezent świąteczny dla dorosłych i dla dzieci

28 warsztaty pralin warsztaty czekolady pomysł na prezent jak wyglądają warsztaty manufaktura czekolady piotrkowska 217 łódź

29 warsztaty pralin warsztaty czekolady pomysł na prezent jak wyglądają warsztaty manufaktura czekolady piotrkowska 217 łódź

Lubicie czekoladę?
Chcielibyście wziąć udział w takich warsztatach?

17 komentarze:

Za każdy komentarz ślicznie dziękuję!

uroda,

Liqpharm Serum CR - recenzja i opinia mojej mamy

21:07 Melodylaniella 26 Comments

1 ligpharm serum CR Liqpharm Retinol do skóry dojrzałej serum z witaminą c opinie recenzje czy warto cena koszt jak działa czy warto kupić jakie kupić serum na jesień i zimę jakie serum do skóry dojrzałej

Aloha chłopcy i dziewczęta!

Dziś recenzja w nietypowej formie bo do testowania nowości zaprosiłam moją mamę. Pamiętacie pewnie jak pisałam Wam tutaj o serum Liqpharm, które pokochałam od pierwszego użycia. Niedawno marka wypuściła swój najnowszy produkt - Serum CR z Retinolem.  Jako, że produkt pomaga w redukowaniu bruzd i zmarszczek, i świetnie nadaje się do cery dojrzałej stwierdziłam, że moja mama będzie o wiele wiarygodniejszą testerką niż ja. Tak zatem, ku mojej radości w dalszej części tego wpisu możecie poznać jej opinię i zdecydować czy warto zainwestować we flakonik.

Retinol CR sprzedawany jest w ciemnej buteleczke z pipetką. W opakowaniu mieści się 30ml gęstego, lekko żółtawego płynu o zawartości 0.3% retinolu, a także kwasu laktobionowego oraz witaminy E. Wszystkie te składniki powinny ograniczać i spowalniać proces starzenia się skóry oraz poprzez intensywny wpływ na syntezę kolagenu poprawiać elastyczność i napięcie skóry. Moja mama podczas testowania produktu, już po pierwszym użyciu zauważyła, że serum bardzo szybko się wchłania i ku jej miłemu zaskoczeniu nie pozostawia na długo tłustego filmu. Już po chwili od aplikacji skóra stała się bardziej miękka, a także lekko napięta. Napięcie to jednak nie miało nic wspólnego z uczuciem dyskomfortu.  Mocno skoncentrowane składniki pozwalają także na szybsze pozbycie się martwego naskórka. Po regularnym stosowaniu można więc zauważyć na skórze obszary, z których szybciej złuszcza się sucha skóra. Warto zatem wspomagać działanie serum regularnymi peelingami, które pozwolą na utrzymanie cery w estetycznej formie. Regularne stosowanie produktu pozwoliło mojej mamie nie tylko na poprawienie kondycji skóry, ale także jej kolorytu. Znacznie jaśniejsze stały się także wszelkie przebarwienia, a zmarszczki lekko się wygładziły. 

Jak widzicie po opinii mojej mamy, Serum CR to kolejny trafiony produkt od Liqpharm. Dzięki składnikom zawartym w buteleczce cera nabiera bardziej wyrównanego kolorytu oraz wydaje się być młodsza i bardziej promienna. Jeśli więc Wy lub ktoś w Waszej rodzinie zmaga się z problemami zmarszczek, przebarwień czy szarością cery - to według mojej mamy produkt powinien Wam przypaść do gustu! Ja natomiast jeszcze raz gorąco zapraszam Was do poznania produktów przeznaczonych do innego rodzaju cery tutaj, a także zobaczenia relacji ze spotkania blogerek w ramach Spotkajmy się w Łodzi - tutaj - gdzie mieliśmy okazję osobiście spotkać się z przedstawicielką marki Liqpharm.

2 ligpharm serum CR Liqpharm Retinol do skóry dojrzałej serum z witaminą c opinie recenzje czy warto cena koszt jak działa czy warto kupić jakie kupić serum na jesień i zimę jakie serum do skóry dojrzałej

3 ligpharm serum CR Liqpharm Retinol do skóry dojrzałej serum z witaminą c opinie recenzje czy warto cena koszt jak działa czy warto kupić jakie kupić serum na jesień i zimę jakie serum do skóry dojrzałej

4 ligpharm serum CR Liqpharm Retinol do skóry dojrzałej serum z witaminą c opinie recenzje czy warto cena koszt jak działa czy warto kupić jakie kupić serum na jesień i zimę jakie serum do skóry dojrzałej

5 ligpharm serum CR Liqpharm Retinol do skóry dojrzałej serum z witaminą c opinie recenzje czy warto cena koszt jak działa czy warto kupić jakie kupić serum na jesień i zimę jakie serum do skóry dojrzałej

6 ligpharm serum CR Liqpharm Retinol do skóry dojrzałej serum z witaminą c opinie recenzje czy warto cena koszt jak działa czy warto kupić jakie kupić serum na jesień i zimę jakie serum do skóry dojrzałej

7 ligpharm serum CR Liqpharm Retinol do skóry dojrzałej serum z witaminą c opinie recenzje czy warto cena koszt jak działa czy warto kupić jakie kupić serum na jesień i zimę jakie serum do skóry dojrzałej

polskie blogerki lifestyle modowe blogerki instagramerki z łodzi melodylaniella ciekawe polskie konta na instagramie

26 komentarze:

Za każdy komentarz ślicznie dziękuję!

moda,

Czy warto kupić za duże spodnie? Jak nosić jeansowe ogrodniczki.

17:10 Melodylaniella 37 Comments

1 ogrodniczki jak dobrać do sylwetki hit czy kit gdzie kupić ogrodniczki jak nosić ogrodniczki pomysł na stylizację z ogrodniczkami jak ubierać się jesienią pomysł na żółty sweter jak nosić kolorowe skarpetki

Aloha chłopcy i dziewczęta!

Podobno wróciła moda na lata 90. i chociaż nie przepadałam, i  nadal nie przepadam za lansowanym wtedy stylem, to na jeden charakterystyczny element tamtych lat dałam się naciągnąć! Mowa tutaj o ogrodniczkach, których szukałam bardzo, bardzo długo i wreszcie przy okazji wizyty w portugalskim Primarku znalazłam wymarzony model. Pech chciał jednak abym nie znalazła swojego rozmiaru - miałam zatem do wyboru albo rozmiar mniejszy, w którym czułam się jak w gipsie, albo rozmiar większy. Długo zastanawiałam się w przymierzalni czy stawianie na za duże spodnie to dobry pomysł, wtedy jednak wpadłam na pomysł jak dokładnie chciałabym je nosić i dlaczego idealnie dopasowane do sylwetki spodnie nie zawsze są idealnym rozwiązaniem.

Uwielbiam rurki, obcisłe spodnie podkreślają sylwetkę i niejednokrotnie pozwalają nas optycznie wyszczuplić. W przypadku ogrodniczek chciałam postawić jednak na coś zupełnie innego. Większy rozmiar pozwolił mi na stworzenie look'u opartego na boyfriend'ach, a do tego dał większe pole do popisu co do góry, która może być zestawiona z jeansami. Spodnie tego typu idealnie pasują do t-shirtów i koszul. Wiadomo jednak, że jesień, zima, a nawet większość wiosny nie rozpieszczają nas pogodą i bądźmy szczerzy... Trzeba się naubierać! A kto nie lubi nosić swetrów? No dobra, znajdą się tacy, ale wszyscy zwolennicy grubych i puchatych części garderoby zdają sobie sprawę, że wkasanie swetra w spodnie jest mega niewygodne. Problem ten idealnie rozwiązują nam właśnie ogrodniczki, które nie tylko "więcej zmieszczą", ale i utrzymają w ryzach. W taki oto sposób narodziła się stylizacja, którą mam okazję Wam dziś zaprezentować. Żółty sweter, jeansowe ogrodniczki podwinięte nad kostkę, kolorowe skarpetki i jeansowe tenisówki, które mogliście obejrzeć tutaj w zestawieniu z okularami zerówkami dały nam niebanalny, luźny i wesoły outfit.
Z ręką na sercu przysięgam, że nie inspirowałam się Minionkami i uzyskany efekt jest zupełnie przypadkowy. Z ręką na sercu mogę również przyznać, że wywołałam tym strojem uśmiech na niejednej twarzy więc chyba czasem warto wyglądać jak pocieszni bohaterowie kreskówek :)

Jeansy / Żółty Sweter - Primark
Jeansowe Tenisówki - Buty Łuków
Okulary Zerówki - DressLily
Skarpetki - Happy Socks

2 ogrodniczki jak dobrać do sylwetki hit czy kit gdzie kupić ogrodniczki jak nosić ogrodniczki pomysł na stylizację z ogrodniczkami jak ubierać się jesienią pomysł na żółty sweter jak nosić kolorowe skarpetki

3 ogrodniczki jak dobrać do sylwetki hit czy kit gdzie kupić ogrodniczki jak nosić ogrodniczki pomysł na stylizację z ogrodniczkami jak ubierać się jesienią pomysł na żółty sweter jak nosić kolorowe skarpetki

4 ogrodniczki jak dobrać do sylwetki hit czy kit gdzie kupić ogrodniczki jak nosić ogrodniczki pomysł na stylizację z ogrodniczkami jak ubierać się jesienią pomysł na żółty sweter jak nosić kolorowe skarpetki

5 ogrodniczki jak dobrać do sylwetki hit czy kit gdzie kupić ogrodniczki jak nosić ogrodniczki pomysł na stylizację z ogrodniczkami jak ubierać się jesienią pomysł na żółty sweter jak nosić kolorowe skarpetki

6 ogrodniczki jak dobrać do sylwetki hit czy kit gdzie kupić ogrodniczki jak nosić ogrodniczki pomysł na stylizację z ogrodniczkami jak ubierać się jesienią pomysł na żółty sweter jak nosić kolorowe skarpetki

7 ogrodniczki jak dobrać do sylwetki hit czy kit gdzie kupić ogrodniczki jak nosić ogrodniczki pomysł na stylizację z ogrodniczkami jak ubierać się jesienią pomysł na żółty sweter jak nosić kolorowe skarpetki

8 ogrodniczki jak dobrać do sylwetki hit czy kit gdzie kupić ogrodniczki jak nosić ogrodniczki pomysł na stylizację z ogrodniczkami jak ubierać się jesienią pomysł na żółty sweter jak nosić kolorowe skarpetki

9 jeansowe długie ogrodniczki z czym nosić żółty sweter zakupy w primark ceny jakość daniel wellington opinie zegarki stylizacja minionek cosplay jeansowe buty łuków okulary zerówki blond fryzury

10 jeansowe długie ogrodniczki z czym nosić żółty sweter zakupy w primark ceny jakość daniel wellington opinie zegarki stylizacja minionek cosplay jeansowe buty łuków okulary zerówki blond fryzury

11 jeansowe długie ogrodniczki z czym nosić żółty sweter zakupy w primark ceny jakość daniel wellington opinie zegarki stylizacja minionek cosplay jeansowe buty łuków okulary zerówki blond fryzury

12 jeansowe długie ogrodniczki z czym nosić żółty sweter zakupy w primark ceny jakość daniel wellington opinie zegarki stylizacja minionek cosplay jeansowe buty łuków okulary zerówki blond fryzury

13 jeansowe długie ogrodniczki z czym nosić żółty sweter zakupy w primark ceny jakość daniel wellington opinie zegarki stylizacja minionek cosplay jeansowe buty łuków okulary zerówki blond fryzury

14 jeansowe długie ogrodniczki z czym nosić żółty sweter zakupy w primark ceny jakość daniel wellington opinie zegarki stylizacja minionek cosplay jeansowe buty łuków okulary zerówki blond fryzury


A Wy macie w swojej szafie ogrodniczki?
Lubicie żółte swetry?

37 komentarze:

Za każdy komentarz ślicznie dziękuję!

wywiady,

Pomysł Na Biznes: Gabridu. Wywiad z Gabrielą - królową recyklingu :)

16:20 Melodylaniella 21 Comments

ręcznie robione zeszyty notatniki kalendarze notes w miękkiej futrzanej oprawie koty ciekawy nietypowy pomysł na prezent upominek ciekawe gadżety notatnik notes handmade
Aloha chłopcy i dziewczęta!

Gabriela — na co dzień mieszkanka największej polskiej metropolii, swój kąt dzieli ze swoją Drugą Połówką, dwoma kotami i stadem sukulentów. Sztukę i rękodzieło traktuje jak medytację, a jej muzą i ambrozją jest kawa. Miłośniczka pisania listów, folkowej polskiej i norweskiej muzyki. W wywiadzie zdradza mi skąd pomysł na dawanie przedmiotom drugiego życia oraz dlaczego w rękodziele zatapia się jak nóż w maśle i świata poza nim nie widzi. Poznajcie "Gabridu" jedną z najbardziej twórczych, pomysłowych i kolorowych osób, jakie udało mi się poznać!

Skończyłaś Liceum Plastyczne na dziale Tkanina Artystyczna. Kiedy ja chodziłam do szkoły — kochałam plastykę. Uwielbiałam rysować, a zamiłowanie do pięknych notesów, pisaków i kredek zostało we mnie do dzisiaj — teraz próbuję odnaleźć się w grafice komputerowej. A skąd w Tobie artystyczna dusza? Masz to w genach, czy pomysł na rękodzieło wiąże się z czymś zupełnie innym? Od dziecka masz artystyczne zacięcie i szkoła pomogła Ci tylko w rozwijaniu tej pasji?

Gabriela: Pamiętam jak kiedy byłam mała, mój dziadek narysował mi najpiękniejszego bociana, jakiego w świecie widziałam. Siedział on w gnieździe na dachu domu i był niesamowity. W czasach moich dziadków i pradziadków stawiano na przetrwanie i życie, zamiast na spełnianie marzeń. Nie wiem więc, czy ktoś z moich przodków miał talent malarski, czy rzeźbiarski. Moja mama za to jest mistrzem szydełka i dziergania!

Jak wpadłaś na to, że na swoich produktach możesz zarabiać? Zaczęłaś tworzyć produkty z myślą o ich sprzedaży?

Gabriela: Wręcz przeciwnie! Moją terapią ze złych myśli było tworzenie, miałam takich rzeczy bardzo dużo, rodzina do obdarowywania się już skończyła więc wpadłam na pomysł, aby sprzedawać to, co zrobię. Dopiero później, lata później cała moja pasja przekształciła się w model marketingu. Chodzę i pytam, czego komuś brakuje, a wtedy wypełniam tę lukę i tworzę.

2 ręcznie robione zeszyty notatniki kalendarze notes w miękkiej futrzanej oprawie koty ciekawy nietypowy pomysł na prezent upominek ciekawe gadżety notatnik notes handmade

ręcznie robione zeszyty notatniki kalendarze notes w miękkiej futrzanej oprawie koty ciekawy nietypowy pomysł na prezent upominek ciekawe gadżety notatnik notes handmade

Kiedy się poznałyśmy pierwszym produktem, który mi przedstawiłaś były notesy. Nie są one jednak jedynymi produktami w Twojej ofercie. Co jeszcze potrafisz zrobić?

Gabriela: Trochę ze mnie "człowiek orkiestra". Umiem robić genialne tajskie carry i klasyczną marchewkę z groszkiem (śmiech). Potrafię zrobić zielonego królika na szydełku, czapkę na pięciu drutach. Umiem też zrobić dużo bałaganu w bardzo krótkim czasie. Ozdabiam drewniane szkatułki, herbaciarki, tace i co mi jeszcze asortyment sklepów przyniesie. Oczywiście meandry tkaniny broszowanej, gobelinów i kilimów znam na pamięć.

Kobieta, która żadnej pracy się nie boi! Wrócę jednak jeszcze na chwilę do notesów — ich forma zachwyca. Piękne, grube, ręcznie szyte, ręcznie oprawiane, ręcznie malowane… Ile czasu zajmuje stworzenie jednego takiego cuda?

Gabriela: Mam liczyć czas wysychania kleju? Kochana! Na początku farbuje kartki, muszą one wykąpać się w roztworze przynajmniej 6 godzin. Później 2 godziny obcieknąć, a kolejne 4 wysuszyć. Mogę je wtedy wyprasować i bigować. Jednocześnie robię okładkę, co nie jest czasochłonne, jeśli nie jest ona wymyślna. Jeśli jednak przykładowo przekalkowuje gwiazdy, maluje je, utrwalam — to trwa to dość długo. Kiedy doszywam filcowe muchomory — to mam wrażenie, że trwa to wieki. Czy wspomniałam coś o ręcznym robieniu składek i ich zszywaniu? Tak, dużo roboty i etapów, ale mam pewność, że przetrwają atomowy powiew wiatru.

5 ręcznie robione zeszyty notatniki kalendarze notes w miękkiej futrzanej oprawie koty ciekawy nietypowy pomysł na prezent upominek ciekawe gadżety notatnik notes handmade

A skąd czerpiesz inspiracje? Kierujesz się panującą modą, czy też zupełnie jest Ci ona obojętna podczas tworzenia swoich produktów?

Gabriela: Mam muzy. Zazwyczaj tworzę myśląc o konkretnej osobie. Wtedy powstają najlepsze rzeczy. Zobaczę piękną tkaninę i zapominam o modzie, trendach itd. Kupuję ją i wtedy myślę dalej. Mam jednak ukochaną technikę - mix media. Kocham ją całym sercem i nie wiem, czy kiedyś ją porzucę.

Ciekawi mnie też fakt skąd bierzesz materiały? Kupujesz je z myślą o serii identycznych produktów, czy też każdy jest unikalny i drugiego takiego nie będzie?

Gabriela: Bardzo często zwykłym porzuconym kartkom daje drugie życie. Jest to czasochłonne, ale lubię mieć świadomość, że odpowiednio skonstruowane śmieci mogą się przydać. Tkaniny bardzo często dostaję od kogoś, są unikatowe i często 20-letnie. Sztuczne futra jedynie mam współczesne, świeże i jędrne. Moje notesy w większości są dwu-trzy nakładowe. Chociaż nigdy nie zrobię dwóch takich samych, mogą mieć te same okładki, ale inne wnętrze, wklejkę itd.

Czyli można nazwać Cię Matką Recyklingu? :)

Gabriela: Owszem, mam to po mamie. To ona potrafiła zrobić coś z niczego i tego nauczyłam się od niej.


5 ręcznie robione zeszyty notatniki kalendarze notes w miękkiej futrzanej oprawie koty ciekawy nietypowy pomysł na prezent upominek ciekawe gadżety notatnik notes handmade
ręcznie robione zeszyty notatniki kalendarze notes w miękkiej futrzanej oprawie koty ciekawy nietypowy pomysł na prezent upominek ciekawe gadżety notatnik notes handmade

Z myślą, o jakiej grupie docelowej tworzysz swoje produkty? Stawiasz na młodych ludzi, czy też tworzysz także linie bardziej eleganckie — idealne do biura, czy też na prezent dla kogoś w starszym wieku?

Gabriela: To zależy, na co mam ochotę i jakie mam materiały. Zależy od pogody, układu planet i pełni księżyca. A tak na poważnie to muszę mieć ochotę na określony typ produktu. Ostatnio miałam ochotę na gwiazdy, a teraz mam ochotę na kalendarze. Myślę też o zrobieniu notesów do bullet jurnal i kaligrafii.

Czyli istnieje duże prawdopodobieństwo, że każdy znajdzie wśród produktów coś dla siebie. Jestem natomiast ciekawa czy pamiętasz kto nabył Twój pierwszy produkt? Był to notes, czy może coś całkowicie innego?

Gabriela: Wiesz, że nie pamiętam? Nie wiem kto kupił mój pierwszy notes, bo jednocześnie można je dostać w “Lesie Rąk” na Chmielnej i w sklepie internetowym. Moim pierwszym produktem był jednak chyba Alojzy, żółty królik zrobiony na szydełku.


ręcznie robione zeszyty notatniki kalendarze notes w miękkiej futrzanej oprawie koty ciekawy nietypowy pomysł na prezent upominek ciekawe gadżety notatnik notes handmade

A jak u Ciebie z techniką wykonywania produktów? Uczysz się na własnych błędach, czy też przed stworzeniem produktu szukasz tutoriali na temat wykonania jakiegoś przedmiotu? Lubisz kursy i warsztaty z tej dziedziny?

Gabriela: Zanim moje notesy osiągnęły taką formę musiały minąć lata prób i błędów. Uważam, że Internet kłamie i niezbyt dużo jest w nim o introligatorstwie. Za to, gdyby nie on, moja wiedza o decoupage byłaby znikoma. Nikt mi nie powiedział, że materiał trzeba czyś powlec, zanim się go użyje na okładki ani jakim ściegiem i nicią zszywać składki. Byłam ostatnio na kursie introligatorskim, dowiedziałam się tam dużo ciekawych rzeczy, ale tylko szczegołów, bo podstawę miałam już wypracowaną.

Wymieniłaś wcześniej, że tworzenie notesów ma wiele etapów i pochłania wiele czasu. Jaki jest zatem Twój ulubiony element w pracy nad swoimi produktami?

Gabriela: Gdy jest już po wszystkim. Gdy oczyszczam rolką wszystko z kociej sierści, gdy lakieruję skrzynki i kończę ostatnie oczko w szydełkowej robótce. Rozpiera mnie wtedy duma. Przed chwilą jeszcze przecież tego nie było na świecie a teraz już jest, voi’la!

ręcznie robione zeszyty notatniki kalendarze notes w miękkiej futrzanej oprawie koty ciekawy nietypowy pomysł na prezent upominek ciekawe gadżety notatnik notes handmade

A jest coś, czego w swojej pracy nie lubisz?

Gabriela: Pomyłek. Rozumiem, że mnie czegoś uczą, ale odrywanie wklejek nie należy do przyjemnej pracy. Nie lubię, gdy nawlekę za krótką nić ani gdy tworzą mi się supełki. Znasz różnice między supełkiem a węzełkiem? Jeden robimy my, a drugi robi się sam.

To teraz czas na omówienie formalności :) Masz już własną firmę, czy też Twoje zajęcie traktujesz na razie jako hobby? Chciałabyś kiedyś, aby tworzenie własnych produktów było jednym Twoim zajęciem?

Gabriela: Moim marzeniem jest własna pracownia i utrzymanie się tylko i wyłącznie z tego, co zrobię. Ale czy wtedy robiłabym unikatowe rzeczy czy na akord, aby generować tylko zysk? Nachodzą mnie też pytania prostego człowieka o ZUS, podatki i urzędy.
Chciałam co rano wchodzić do mojego loftu i chaosu futer, kartek i wieszaków. Zasiadać do maszyny, do igieł, do tkanin.... Chciałabym, aby odwiedzali mnie zabawni ludzie i wybierali sobie kwiatki, metalowe elementy i tkaniny, z których chcieliby powstała ich Księga Ślubna lub prosty szkicownik.

A czy Ty używasz produktów, które zrobiłaś sama?

Gabriela: Oczywiście. W moim domu jest dużo skrzynek na drobiazgi. Ręcznie wyprodukowanych kosmetyków używam też codziennie. Listy pakuję w koperty, które sama robię. Piszę w notesach, które też wyszły spod mych rąk. I niedługo będę chodziła w ubraniach uszytych przeze mnie.

ręcznie robione zeszyty notatniki kalendarze notes w miękkiej futrzanej oprawie koty ciekawy nietypowy pomysł na prezent upominek ciekawe gadżety notatnik notes handmade

Wielokrotnie wspominałaś o chaosie. Jak wygląda zatem Twoje mieszkanie? Mieszkania artystów kojarzą mi się za sprawą filmów jako małe, zagracone miejsca, pełne skrawków materiałów, rzeczy, które “się tworzą” i rzeczy, które “będą się tworzyć”. Czy ma to również miejsce u Ciebie?

Gabriela: Moje mieszkanie to pomieszanie stylu współczesnego i antyków, które uwielbiam. Cały parapet zajmują sukulenty, a obok nich jest moje stanowisko pracy, duży prosty stół. Zapewne, gdybym małą oddzielną pracownię nie byłoby one tak zapełnione wszystkim. Kocham to, co mam, a w szczególności moje dwie szafy na utensylia. Wszystko staram się wkładać do nich, ponieważ mam dwa koty, a jak to z tymi gagatkami bywa — wiadomo. Rożnie to jednak wychodzi, prawda? Chaos, wszędzie potrafi być chaos, znasz to.


ręcznie robione zeszyty notatniki kalendarze notes w miękkiej futrzanej oprawie koty ciekawy nietypowy pomysł na prezent upominek ciekawe gadżety notatnik notes handmade

Znam bardzo dobrze, zaintrygowałaś mnie jednak pracą wśród kotów. Kocham te zwierzęta i jestem ciekawa jak ich obecność wpływa na Twoją twórczość? Koty lubią bawić się kłębkami wełny... nie podkradają Ci zatem elementów, które wykorzystujesz podczas pracy?

Gabriela: Koty są dla mnie członkami rodziny, mają swoje lepsze lub gorsze dni. Odrębne charaktery. Edgar uwielbia tiul. Taki jak w tiulowych spódnicach. Nie wiem skąd ten fetysz, ale namiętnie mnie kocha, gdy mam ją na sobie i muszę go bardzo pilnować, gdy z tiulem pracuje. Potargane oczka i pełno kociej śliny na projekcie doprowadza mnie do szału. Z kolei mój drugi kot, a właściwie kotka o imieniu Laluna kocha pióra. Piór nie używam często, ale gdy otworzę z nimi pudełko i zostawię je na chwilę bez opieki ona już przy nim jest. Ociera się o nie i patrzy na każde piórko z taką miłością, że nie mogę się na nią denerwować nawet jak sobie kilka ukradnie i ucałuje. Puchata biała kulka wśród piór jest wręcz urocza!

ręcznie robione zeszyty notatniki kalendarze notes w miękkiej futrzanej oprawie koty ciekawy nietypowy pomysł na prezent upominek ciekawe gadżety notatnik notes handmade

Jeszcze raz bardzo dziękuję Gabrieli za zgodę na przeprowadzenie wywiadu, a także udostępnienie pięknych zdjęć swoich prac. Trzymam kciuki za prężny rozwój i życzę Ci przepięknej pracowni o której marzysz! Wszystkich, których zainteresowały prace Gabrieli zapraszam do jej sklepiku, gdzie znajdziecie wiele nowości, pięknych produktów i zachwycających kolorów! Sklepik znajdziecie tutaj!

Mam nadzieję, że drugi już wpis z cyklu "Pomysł Na Biznes" również przypadł Wam do gustu. Jeśli jeszcze nie mieliście okazji przeczytać wywiadu z moim pierwszym twórczym gościem zapraszam Was tutaj. Nadal namawiam Was także na podpowiadanie mi kogo warto byłoby zaprosić do wpisu z tego cyklu!

21 komentarze:

Za każdy komentarz ślicznie dziękuję!