autumn,

Wrzosowy Wrzesien

22:38 Melodylaniella 77 Comments

 -
Mamy wrzesień. Lato się kończy. To nieuniknione- jesień is coming. Z dnia na dzień robi się coraz chłodniej, liście na drzewach i krzewach żółkną, a deszcz coraz częściej wybija różnorakie melodie na naszych parapetach. Mam jednak sposób na umilenie sobie jesiennego okresu i nie jest to tylko ciepły sweter, wełniany koc i kubek gorącego kakao w ręce... Jednym ze sposobów na poprawę samopoczucia jest bowiem dla mnie wystrój domu. W mieszkaniu  musi być przytulnie i ciepło, a póki grzejniki nie zaczną grzać, efekt ten mogą dać nam świece. Wybranie świecy o fantazyjnym kształcie i miłym zapachu to jednak połowa sukcesu. Aby nasz zakup pięknie prezentował się na szafce nocnej lub regale w salonie musimy go dodatkowo udekorować i tu z pomocą przychodzą nam zwykłe gałązki wrzosu, taśma klejąca, nożyczki i dobrane do naszego gustu 
wstążki / włóczki / kokardki.
Prawda, że proste? 
-



-
Jak podoba Wam się mój pomysł?
Jakie macie sposoby na umilenie sobie jesiennych dni?






PS. Zapowiedzi postów i wiele więcej na moim INSTAGRAMIE.

77 komentarze:

Za każdy komentarz ślicznie dziękuję!

beauty,

Calusny piatek!

20:07 Melodylaniella 101 Comments

-
Aloha chłopcy i dziewczęta!
Ogłaszam całuśny piątek, a z tej okazji przygotowałam dla Was TOP 5 moich ulubionych szminek.Jeśli chodzi o szminki, kiedyś używałam tylko tych w naturalnych kolorach.
 Ostatnio jednak dostałam (jak sądzę pozytywnego ) świra na ich punkcie przez co pozwalam sobie nie tylko na ich częstszy zakup, ale też dobór odważniejszych kolorów.

Jak widzicie, wybrane przeze mnie szminki mają różne kolory, co nie jest przypadkiem - każda z nich jest używana przeze mnie w zależności od okazji, a więc są tak samo przetestowane by wydać o nich odpowiednią opinię.
-

 -
 Na pierwszy ogień idzie Miss Sporty, Perfect Colour, szminka nr 059 o intensywnym czerwonym odcieniu i mocnym zapachu arbuza. Jest dobrze napigmentowana, całkowicie pokrywa usta kolorem i utrzymuje go przez wiele godzin. Dobrze się nosi, lubi jednak niekiedy osiadać na zębach (przynajmniej moich). 
-


-
Essence nr 12 ( blush my lips). - Zakochałam się w niej od pierwszego wejrzenia jeśli chodzi o kolor i od pierwszego użycia jeśli chodzi o krycie, trwałość i nawilżenie ust.
Malinowa pomadka jest lekka, kremowa, długotrwale utrzymuje się na ustach i nie wymaga żadnych poprawek przez wiele godzin. Dodatkowo ma piękne, eleganckie opakowanie i efektowne logo przyciągające uwagę. Moje must have - na pewno kupię jej wydanie w innym odcieniu.
-
-
Lovely Color Wear Long Lasting (nr 3)  to pomadka w kredce będąca moją faworytką wśród szminek używanych na co dzień.  Ma delikatny różowy odcień, nadaje ustom naturalności oraz świeżości i jest świetnym uzupełnieniem delikatnego makijażu jaki robimy sobie chodząc do pracy, na uczelnie czy choćby na zakupy. Szminka jest kremowa, matowa i ma delikatną nutę owocową - jak dla mnie mogłaby jednak utrzymywać się na ustach ciut dłużej. Nie mniej jednak bardzo polecam, bo taki odcień w kosmetyczce powinna mieć chyba każda z nas.
-
-
Kolejna szminka Lovely (nie mogłam się powstrzymać) tym razem błyszczykowa,nr 05 o odcieniu delikatnego beżu. Osobiście bardzo długo rozważałam jej zakup nie będąc przekonana do tego koloru, przełamałam jednak swoje obawy i jestem z tego bardzo zadowolona. Pomadka ma lekką konsystencję, doskonale kryje usta dodatkowo je nawilżając i tak jak mówi nazwa, nadaje ustom połysk niczym za muśnięciem ich błyszczykiem. Dodatkowy plus za przyjemny zapach.
-
-
Wszystkie powyższe szminki, bez problemu kupicie w każdej większej drogerii, aby kupić Golden Rose Velvet Matte Lipstick musicie jednak udać się do autoryzowanego punktu sprzedaży.Uwierzcie mi jednak- warto! Moja szminka ma numer 28, głęboki fioletowy odcień, całkowite krycie i tworzy na ustach aksamitne wykończenie. Idealnie się rozprowadza, a jej długotrwała formuła sprawia, że szybko nie pozbędziemy się koloru z ust. Zawartość witaminy E pozwala odżywić i nawilżyć usta.

Oczywiście, każda z przedstawionych przeze mnie szminek jest dostępna w wielu wariantach kolorystcznych, dzięki czemu każda z Was będzie mogła znaleźć coś dla siebie.

Jesteście posiadaczkami, którejś z tych szminek? Jakie macie o nich opinie?
A może do waszych ulubienic należą inne szminki?





101 komentarze:

Za każdy komentarz ślicznie dziękuję!

chorwacja,

Wakacje w Chorwacji: Przysmaki, ktorych musisz sprobowac!

15:16 Melodylaniella 77 Comments



Aloha chłopcy i dziewczęta!
Dziś, zważając na porę obiadową, temat mocno z kulinariami związany.
Kuchnia Chorwacka to kuchnia, której spróbować musi każdy, bo i każdy znajdzie w niej coś dla siebie. Niezależnie czy jesteś fanem soczystych i aromatycznych mięs czy wolisz ryby i owoce morza bądź uwielbiasz świeże sałatki, makarony i pizze - te wszystkie specjały są tam na wyciągnięcie ręki. Początkowo chciałam zrobić listę rzeczy, których trzeba koniecznie spróbować będąc w Chorwacji , z każdym dniem mojego dwutygodniowego pobytu okazało się jednak, że spróbować  trzeba tam wszystkiego
Chorwacja słynie z dań mięsnych, a są to zazwyczaj zestawy różnych mięs podane na ogromnych półmiskach. Spokojnie jeden taki półmisek starczy na dwie osoby, a są też takie, które dedykowane są dla osób czterech. Podobne półmiski znajdziemy również z rybami i owocami morza. Wszystkie mięsa podane są z ryżem w sosie pomidorowym oraz świeżym pieczywem. Choć tłuste, są niezwykle smacznie doprawione, a dodatkowym atutem jest podawanie do nich ajwaru - pasty warzywnej, przyrządzanej z papryki i bakłażanów. Do dań rybnych dodaje się tam natomiast przepyszny szpinak gotowany z ziemniakami. Dorada i  makrela to ryby, które znalazły się na moim obiadowym talerzu. Będąc w Chorwacji nie mogłam również oprzeć się spróbowaniu świeżego tuńczyka. Bartek ochoczo próbował zaś krewetek, małży i innych takich smakowitości.
Z dań mięsnych koniecznie polecam natomiast Ćevapčići - podawane zarówno jako składnik mięsnych półmisków, jak i w wersji dania na wynos - w bułce. W smaku przypomina nasze kotleciki z mięsa mielonego, jest jednak nieco inaczej doprawiane i podawane z ostrymi sosami.
Kolejnym przysmakiem, którego trzeba spróbować jest też Burek- rodzaj nadziewanego placka wykonanego z wielu warstw cienkiego ciasta filo i tu do wyboru mamy mnóstwo wersji tego dania. Osobiście spróbowałam burka z serem, ze szpinakiem, z mięsem i ziemniakami (szczególnie polecam!), w niektórych piekarniach / stoiskach  możemy natomiast natknąć się na wersję słodką z jabłkiem.
Z czego słynie jeszcze kuchnia Chorwacka? Z aromatycznych pizz na pysznym cieście, z pierogów Calzone, tortilli wykonywanych z ciasta na pizze  nadziewanych świeżymi warzywami , fantastycznych makaronów, pysznych lodów oraz soczystych owoców sprzedawanych na miejskich stoiskach. Podczas zakupów koniecznie należy też odwiedzić tamtejsze piekarnie. Moje serce podbiły zarówno słodkie wyroby jak i wyroby na słono - z kiełbaskami, paróweczkami, białym słonym serem, salami i szpinakiem. Do wyboru do koloru, zaś Puljiz, Antula i Milo - to trzy nazwy restauracji, które koniecznie musicie zapamiętać wybierając się do Omiš'a. Będąc tam nie zapomnijcie o spróbowaniu Soparnika - tradycyjnej potrawy składającej się z placków posmarowanych oliwą z nadzieniem  z blitwy, cebuli, natki pietruszki, kopru, oliwy z oliwek i odrobiny cukru.
Podsumowując Chorwacja to kraj pełen nie tylko pięknych widoków ale i  przepysznych dań, których jeśli raz się spróbuje będzie się za nimi jeszcze dłuuuuuuuugo tęsknić!











Jeśli chcecie zobaczyć sesję zdjęciową urządzoną na uliczkach starego miasta Omiš możecie  zrobić to TUTAJ. 

A czy Wy byliście już w Chorwacji i spróbowaliście tamtejszej kuchni?
Macie swoje ulubione danie?


 
 

77 komentarze:

Za każdy komentarz ślicznie dziękuję!