life,

Niedzielno-wieczorna prywata

23:57 Melodylaniella 38 Comments

Aloha chłopcy i dziewczęta!
Jest niedziela, 26 kwietnia 2015 roku. Dokładnie za tydzień taka noc będzie jedyną nocą, która będzie dzieliła mnie od koncertu 30 Seconds To Mars. Będę po przemile spędzonych dniach, zobaczę znów morze, pooddycham jodem i odpocznę - bo póki co - Jestem przemęczona!
 Marzę o wakacjach, ale że to dość odległe marzenie to chcę chociaż, aby był już środek tygodnia, który umożliwi mi chwilę oddechu. Zaś od czwartku, nie będę myślała o niczym, a jedynym moim zmartwieniem będzie spakowanie wszystkiego do torby i pamiętanie o ładowarce do telefonu. Odpłynę, odpłynę od zwykłej codzienności na całeeeee 5 dni. Tylko ja, Bartek i milion przygód. 
Tymczasem jestem po jakiś 14h nauki( i jakieś drugie tyle albo i więcej przede mną) oraz marnym śnie (śniło mi się.... śniło mi się, że odwołali koncert!!!! *.* ). 
Cieszę się, że mam Bartka. To on  ogarnia żebym nie zginęła pod warstwą kurzu i brudu. To on dba o to żebym nie chodziła głodna, a po otwarciu lodówki nie zobaczyła tylko światła. 
Dobrze jest mieć daleko od domu kogoś bliskiego.... 
A teraz zamknę oczy i kiedy je otworzę będzie wtorek popołudniu. Proszę! Proszę! Proszę!






Nie przyzwyczajajcie się, takiej prywaty nie będzie tutaj za dużo,
A teraz wpadnijcie TUTAJ < 3




.

38 komentarze:

Za każdy komentarz ślicznie dziękuję!

food,

Fit Bazar Piotrkowska 217

00:38 Melodylaniella 98 Comments



Aloha chłopcy i dziewczęta!
Przyszła wiosna, a z wiosną sezon festiwalowy, a raczej bazarowy bo mowa będzie o I edycji Łódzkiego Fit Bazaru przy Piotrkowskiej 217.

Postanowiłam krótko bo krótko, bardziej w postaci fotorelacji przedstawić Wam stoiska, które najbardziej mnie zaciekawiły, przyciągnęły swoim pięknem bądź po prostu było tam dużo osób i automatycznie w głowie pojawiło się zdanie "tam jest fajnie". Ale po kolei:

1. Każdy festiwal ma swoją gastronomię - tak było i tym razem, skoro Fit Bazar - miało być zdrowo i tak też było - no może z małymi wyjątkami bo stoisko, które przyciągało mnie najbardziej  to stoisko z owocami w czekoladzie! Słodkie, kolorowe cuda na patykach. Skusił się chyba każdy przechodzący. Nie zanotowałam mięsa - tyle w kwestii deseru. Mięsa nie zanotowałam jednak również w starterze, ani daniu głównym i powiem Wam, że wcale nie żałuję! Jako przekąskę razem z Bartkiem wybraliśmy pieróg z pieca z kapustą i grzybami, gwoździem programu była natomiast tortilla z falafelem, granatem i warzywami. I to właśnie Stoisko Falafel i Hummus było stoiskiem, które przyciągnęło nas z racji wszechobecnego przy nim tłumu. Na danie trzeba było łącznie z zamówieniem i oczekiwaniem poświęcić 1h, ale opłacało się ! Pyszności! Polecam każdemu, kto jeszcze nie próbował, a przy najbliższej okazji sama w domu spróbuję zrobić te cudowne kotleciki <3

2. Bazar obfitował w stoiska sprzedające wszelakiej maści  produkty. Sery, klarowane masło, biżuteria, ubrania, akcesoria sportowe - wśród nich jedno jednak zbiło mnie z nóg pod każdym względem, a mowa tutaj o barwnym stoisku z przetworami. Ślicznie opakowane i opisane słoiczki oraz buteleczki z konfiturami, dżemami i sokami sprawiały, że chciało się ich spróbować bez chwili czekania. Bardzo polecam - jeśli spotkacie się kiedyś z takimi przetworami koniecznie musicie spróbować soku truskawkowego i cytryn w rumie!

3. Trzecim i ostatnim już miejscem, o którym chciałabym wspomnieć jest sklep rowerowy - i to nie byle jaki - bo Rowelucja to sklep nietuzinkowy. Wchodząc do środka czujecie, że zostawiacie świat za sobą. Jesteście tylko Wy i rowery, a Waszym zadaniem jest zaprzyjaźnienie się z jednym z nich i zabranie go do domu! Sprawę ułatwiają Wam same pojazdy, bo każdy z nich ma przy sobie kartkę na której krótko się Wam przedstawia. Brzmi sympatycznie. Prawda?  Jeśli będziecie kiedyś w Łodzi bądź mieszkacie tutaj koniecznie zajrzyjcie do Rowelucji, tymczasem zainteresowanych odsyłam na www.rowelucja.pl i stronę sklepu na facebooku.

Miało być krótko, wyszło jak wyszło.
Melodylaniella.



98 komentarze:

Za każdy komentarz ślicznie dziękuję!

birthday,

Po fakcie: Urodziny

23:16 Melodylaniella 95 Comments







Aloha chłopcy i dziewczęta!
Lekko spóźniona - fotorelacja z moich 22 urodzin, które miałam szczęście spędzić z moim ukochanym Bartkiem, cudowną siostrą i fantastycznymi przyjaciółmi. Za wszystkie zdjęcia bardzo serdecznie dziękuję Tomkowi z KFPŁ ( a prywatnie koledze z roku) - bo to właśnie one dopełniły listę prezentów, które zawsze będą wywoływały we mnie uśmiech na twarzy i miłe wspomnienie Tego 26 marca < 3
Za wszystkie dzikie tańce, słodkie życzenia i cudowne prezenty
(którymi oczywiście chwalę się niżej): 
Jeszcze raz     D Z I Ę K U J Ę ! < 3 








Od teraz  będę pięknie ubrana, wystrojona w biżuterię- słuchała ukochanych Marsów czytając książki i zajadając słodycze, a w przerwach ćwicząc umysł grą logiczną. <3 

95 komentarze:

Za każdy komentarz ślicznie dziękuję!